-Gotowy ? - spytał Robin wchodząc do mojego pokoju.
-Jak nigdy. - odpowiedziałem sarkastycznie.
- Wiem, że teraz wydaje Ci się, że ta przeprowadzka nie ma sensu . - miał rację - Ale spójrz na to z innej strony. Tam są lepsze szkoły i uczelnie. Razem z Twoją mamą robimy to dla Ciebie i Twojej siostry. Dobrze o tym wiesz, że chcemy dla was jak najlepiej. - po tych słowach wyszedł, zostawiając mnie samego z moimi myślami.
Miał rację. W Doncaster miałem szansę na lepszą przyszłość. Ale co jeśli ja tego nie chcę? - pomyślałem.
Wiem, że Robin i mama chcą dla mnie i Gemmy jak najlepiej, ale ja po prostu nie chcę zostawiać moich przyjaciół.
-Dzieci ! Musimy już jechać! - krzyknęła moja mama z dołu tym samym wyrywając mnie z rozmyśleń.
Spojrzałem jeszcze raz na pusty już pokój, następnie wychodząc i kierując się w stronę schodów. Zszedłem na dół gdzie czekała na mnie reszta rodziny. Wszyscy razem skierowaliśmy się do samochodu.
Czas rozpocząć nowe życie...